Wirtualna rzeczywistość w branży ubezpieczeniowej

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Koncepcja wirtualnej rzeczywistości rozbudza naszą wyobraźnię od dziesiątek lat

Fikcyjne światy, nierealne doznania oraz całkowite zanurzenie się w obcym nam wymiarze było przedmiotem inspiracji dla wielu twórców literatury, filmów oraz telewizyjnych seriali.

Pierwsze próby komercjalnego zastosowania technologii VR datuje się na lata 70-te ubiegłego wieku. Choć ze względów technicznych nie udało się wtedy wprowadzić rozwiązań na masową skalę, zdobyte doświadczenia utworzyły fundamenty dla współczesnych produktów tego typu.

Obecnie rynek VR rozwija się dynamicznie i jest finansowany przez technologicznych oraz internetowych gigantów jak Facebook, Sony, Microsoft czy Google. Możliwość łatwej adaptacji narzędzi wirtualnej rzeczywistości do różnorodnych branż, profesji oraz modeli biznesowych – w naturalny sposób rozbudziła zainteresowanie po stronie towarzystw ubezpieczeniowych.

Wirtualna rzeczywistość VR a rozszerzona rzeczywistość AR

Wyszczególnić możemy dwa rodzaje wirtualnej rzeczywistości – VR oraz AR.

VR (Virtual Reality) to klasyczny model gdzie za pomocą specjalnego hełmu jesteśmy niejako odcinani od rzeczywistości i przenoszeni w zupełnie inne miejsce. Obraz generowany przez komputer (np. w postaci gry video) jest przetwarzany na 2 osobne ekrany umieszczone w urządzeniu. Nasz mózg daje się oszukać poprzez odwzorowanie ruchów naszej głowy w cyfrowym środowisku – dając poczucie obecności w innym miejscu niż faktycznie się znajdujemy.

AR (Augumented reality) to rzeczywistość rozszerzona, której ideą jest umieszczanie elementów wirtualnych w naszym realnym otoczeniu np. telewizora na ścianie, który widzimy i słyszymy tylko my korzystając z danego urządzenia AR. Oczywiście zastosowania rynkowe mogą być dużo bardziej ambitne – w postaci identyfikacji uszkodzenia pojazdu (do indywidualnej części) poprzez zwykłe spojrzenie na niego lub prace projektowe wykonywane z pełnym podglądem 3D.

Zamiast o tym czytać, najlepiej to po prostu zobaczyć:

VR a ubezpieczenia

Potencjał wirtualnej rzeczywistości jest już dziś eksplorowany przez największych ubezpieczycieli na świecie. Do testowanych zastosowań VR i AR wchodzi:

  • analiza ryzyka i kosztów ubezpieczenia budynków jeszcze przed ich wybudowaniem na bazie wirtualnych modeli 3D i planów architektonicznych, pozwalających na odbycie spaceru po obiekcie przed wbiciem w ziemię “pierwszej łopaty”,
  • symulacje scenariuszy ryzyka, awarii, skuteczności dróg ewakuacji,
  • wirtualne testy umiejętności prowadzenia pojazdu przed sprzedażą polisy dla klienta,
  • wsparcie procesu sprzedaży poprzez cyfrową obecność reprezentanta ubezpieczyciela w domu klienta,
  • akcje promocyjne skierowane do posiadaczy urządzeń VR,
  • i wiele innych.

Oczywiście adaptacja technologii będącej jeszcze do niedawna w sferze science-fiction potrwa zapewne kilkanaście lat, lecz wraz z popularyzacją urządzeń VR i AR wśród przeciętnych konsumentów, trudno wyobrazić sobie aby sektor ubezpieczeniowy nie korzystał z ogromnego potencjału marketingowego tego rodzaju rozwiązań.

Barierą wejścia nadal pozostaje jednak cena urządzeń, które jako “gadżet” są dość kosztowne dla zwykłego gospodarstwa domowego. Spadające z czasem koszty mogą jednak przyczynić się do dołączenia urządzeń VR i AR do oferty telekomów, które w przeszłości masowo spopularyzowały chociażby laptopy i tablety. Jedno jest jednak pewne – “boom” na wirtualną rzeczywistość dostępną dla każdego jest jeszcze przed nami.

Equinum Broker